wtorek, 23 czerwca 2015

O "Zakopcu" słów kilka

W ostatnim poście pisałam, że Zakopane zaczyna trochę mnie irytować i jak to mówił pewien Pan z pewnego serialu "już wyjaśniam zagadnienia":

Po pierwsze, ukochana ulica "Krystyn ze stolycy" - Krupówki, miejsce pełne kolorowych straganów, gdzie każdy może wydać swoje ostatnie pieniądze na rzeczy pierwszej potrzeby, takie jak tańcząca Mickey Mouse z plastiku, czy koszulka z napisem I <3 Kraków (zupełnie zrozumiałe, z Zakopanego do Krakowa niedaleko). Ulica przepełniona tandetą, neonami, tureckim kebabem i zagranicznymi 'fast foodami' zyskała nowy budynek  - Galerię, której inwestorom mogą podziękować goście pobliskiego hotelu, ponieważ z pokoi roztacza się wspaniały widok na jej tyły.
Oj no dobra, jest plus Krupówek - świetna kawa i lody w jednej z kawiarni. ;)

Parkingi i busy - każdy wie, że do Kuźnic nie da się dojechać własnym autem, dlatego pozostaje nam tylko zostawić samochód na parkingu przy rondzie, gdzie wysiadając trzeba założyć czapkę niewidkę, ponieważ z każdej strony jesteśmy atakowani przez przemiłych kierowców busów, którzy za jedyne 20 zł od osoby zawiozą nas "pod samą kolejkę na Kasprowy" - 3 min jazdy, za jedyne 20 zł ! Są też sprawiedliwi, zawiozą za 3 złote ale tylko wtedy, gdy uzbierają 8 osób, bo "inaczej to się nie opłaca". Tym, którym zależy na czasie polecam przejść przez ulicę i poczekać na busa za 3 zł bez względu na liczbę osób.
Wysiadając z auta pod jednym z marketów zupełnie nieświadomi tego, że ten parking TEŻ jest płatny zostaliśmy zaskoczeni przez 'przemiłego' parkingowego, który podszedł do szyby z pytaniem "Czego!? Płatne!", woleliśmy się nie narażać i zmienić parking na jeden z 2 za które JESZCZE nie trzeba płacić. Mam porównanie do Pana na Słowacji, który był bardzo miły, życzył nam miłego dnia, a po naszym powrocie ze szlaku zapytał, czy się udało i jaka pogoda na górze...

Jest coś, co zawsze cieszy nasze oko, duszę ii... no dobra, żołądek - GÓRAL BURGER czyli nasz cel po prawie każdym wysiłku na szlaku. Miejsce, gdzie można zjeść tanio i dobrze, pomimo słowa BURGER w nazwie nie znajdziecie tutaj żadnych sztucznych kotletów z kopyt i plastikowego sera, królują tu świeże dodatki, a wszystko robione jest na naszych oczach, można tu też kupić przetwory, czy po prostu napić się ciepłej herbaty w zimowe dni ;)



O, takie pyszności <3

Zakopane oczywiście nie jest jedynie skupiskiem tandety, drogich parkingów i niemiłych kierowców. Jeżeli odejdziemy od Krupówek możemy podziwiać piękną, góralską architekturę, spróbować regionalnych potraw, czy po prostu usiąść na ławce i podziwiać góry, bo to One są tam najważniejszą "atrakcją" i nie należy o tym zapominać. ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz